Od wykonania tych zdjęć minęło już kilka miesięcy, ale...to chyba nie zmienia faktu, że są fajną pamiątką z czasu, gdy Kalina miała trochę ponad miesiąc, przyjechała (a mówiąc ściślej - przyleciała ;) do niej ciotka Honia, która zamiast ręki miała aparat fotograficzny. No tak już ma, gdy widzi takie małę, a jednak wielkie, codzienne, a jednak tak wyjątkowe chwile :). Tego po prostu nie można nie sfotografować...
Content
Showing posts with label children photography. Show all posts
Showing posts with label children photography. Show all posts
Cud Narodzin / Birth Miracle
Krótko, bo czasami nie trzeba słów. To było dla mnie najpiękniejsze fotograficzne doświadczenie.
Mam nadzieję, że jeszcze wielokrotnie będę mogła je powtórzyć.
Wszystkich przyszłych rodziców zachęcam i zapraszam do kontaktu. Myślę, że o wyjątkowości takiej pamiątki z chwili narodzin dziecka nikogo przekonywać nie trzeba...
Cud Narodzin - Witek
Mam nadzieję, że jeszcze wielokrotnie będę mogła je powtórzyć.
Wszystkich przyszłych rodziców zachęcam i zapraszam do kontaktu. Myślę, że o wyjątkowości takiej pamiątki z chwili narodzin dziecka nikogo przekonywać nie trzeba...
Cud Narodzin - Witek
Witek BW from Honia on Vimeo.
Chrzest Wiktorii
Gdy zauważyłam podczas ceremonii chrztu Wiktorii, że wśród gości jest mnóstwo dzieci, wiedziałam już, że to będzie dla mnie bardzo przyjemny reportaż do wykonania. I nie pomyliłam się :). Uwielbiam podpatrywać obiektywem dzieci podczas rodzinnych uroczystości takich, jak chrzest, komunia czy wreszcie ślub.
Takie zdjęcia są potem pamiątką na całe życie, przypominającą o tych wspaniałych, wspólnych chwilach radości.
Takie zdjęcia są potem pamiątką na całe życie, przypominającą o tych wspaniałych, wspólnych chwilach radości.
Zdjęcie miesiąca
Ponieważ aktualizacja bloga leży ciągle w sferze moich mocno podtrzymywanych i niedopełnianych obietnic, ustanowiłam sobie absolutne minimum, które musi się tu pojawić. Będzie to zdjęcie miesiąca.
Nie miałam wątpliwości, jaki kadr pójdzie na pierwszy ogień.
Spryciula, czyli czteromiesięczna dziewczyna z charakterem ;).
Nie miałam wątpliwości, jaki kadr pójdzie na pierwszy ogień.
Spryciula, czyli czteromiesięczna dziewczyna z charakterem ;).
Rodzinny spacer w obiektywie
Najwyższy czas odkurzyć bloga. Tegoroczna zima fotograficznie niewiele daje nam na razie możliwości, by docenić i zamknąć w kadrach jej śnieżne piękno. Dlatego w ramach nadrabiania blogowych zaległości wrócę do jednego z jesiennych plenerów.
Patrzę na te zdjęcia i powraca wspomnienie tego wspaniałego, rodzinnego popołudnia, pełnego rozbrykanych dzieci i przecudych jesiennych barw. Zdjęcia powstały niejako przy okazji, by uwiecznić radość wspólnego rodzinnego czasu. Mam nadzieję, że nie tylko ja jako autorka i współuczestniczka te pozytywne emocje na tych zdjęciach dostrzegam.


Patrzę na te zdjęcia i powraca wspomnienie tego wspaniałego, rodzinnego popołudnia, pełnego rozbrykanych dzieci i przecudych jesiennych barw. Zdjęcia powstały niejako przy okazji, by uwiecznić radość wspólnego rodzinnego czasu. Mam nadzieję, że nie tylko ja jako autorka i współuczestniczka te pozytywne emocje na tych zdjęciach dostrzegam.


Jesienne plenery - zwiastun
Bardzo intensywny weekend za mną i bardzo intensywny tydzień przede mną.
No ale sama tego chciałam ;).
Tonę w obróbce, nie wiem, w co ręce włożyć, od kogo zacząć: przyszła mama, piękne kobiety, wesoła rodzinka czy może słodkie chłopaki...?
Sama siebie poganiam, bo nie mogę się doczekać, gdy i sami zainteresowani będą mogli nacieszyć oczy zdjęciami, które powstały.
W tej niecierpliwości pokażę Wam choć zajawkę: z takim zamyślonym Guciem spacerowałam wczoraj po Młocińskim Lesie.
No ale sama tego chciałam ;).
Tonę w obróbce, nie wiem, w co ręce włożyć, od kogo zacząć: przyszła mama, piękne kobiety, wesoła rodzinka czy może słodkie chłopaki...?
Sama siebie poganiam, bo nie mogę się doczekać, gdy i sami zainteresowani będą mogli nacieszyć oczy zdjęciami, które powstały.
W tej niecierpliwości pokażę Wam choć zajawkę: z takim zamyślonym Guciem spacerowałam wczoraj po Młocińskim Lesie.
Lipcowe chwile, czyli...
...mam straszny problem z selekcją zdjęć. Zrzucam to na karb kobiecej natury (we krwi mamy przecież zmienność i trudności w podejmowaniu decyzji ;)). Zdarza się, że rewiduję swoje wybory po kilku dniach i z folderu miscellaneous (czyt. zdjęcia, do których raczej nie wracam) wyławiam taaakie uśmiechy:
Brat z siostrą
Maciek dopiero kilka dni temu dowiedział się, że u mamy pod serduchem rośnie Jego Siostra.
Tak jak wspomniałam w zwiastunie: to ich pierwsze wspólne zdjęcia.
A ja dzięki nim pewnie na zawsze zapamiętam Jego pierwsze do Niej słowa: "Słyszysz mnie, siostra?".
I właśnie na tym polega magia fotografii.
Jeśli i Wy chcielibyście z tej magii skorzystać i zamknąć w kadrach wyjątkowe dla Was chwile i emocje, zapraszam do kontaktu.
P.S. Dziękujemy Tacie za pomoc w realizacji sesji - tam gdzie ogniskowa + moja ręka okazywały się za krótkie Tata przejmował aparat ;).
Tak jak wspomniałam w zwiastunie: to ich pierwsze wspólne zdjęcia.
A ja dzięki nim pewnie na zawsze zapamiętam Jego pierwsze do Niej słowa: "Słyszysz mnie, siostra?".
I właśnie na tym polega magia fotografii.
Jeśli i Wy chcielibyście z tej magii skorzystać i zamknąć w kadrach wyjątkowe dla Was chwile i emocje, zapraszam do kontaktu.
P.S. Dziękujemy Tacie za pomoc w realizacji sesji - tam gdzie ogniskowa + moja ręka okazywały się za krótkie Tata przejmował aparat ;).
Wakacje 2012 - tydzień 1.
Tony zdjęć czekają na publikację, i mam mocne wakacyjne postanowienie, żeby do końca sierpnia się z tymi zaleglościami uporać.
Zacznę od końca: pierwsze zdjęcia w wakacyjnym projekcie DWO.
Zasady projektu są proste i pozostawiają wiele miejsca na własną inwencję i rozwój: 27 tematów, w każdym tygodniu realizujemy dowolne 3 w formie pojedynczego zdjęcia lub reportażu.
Nasz pierwszy tydzień w projekcie wyglądał następująco:
Sielskie klimaty
Rodzinne wakacje
I na koniec: To co najbardziej kochamy w wakacjach - czyli Wolność
Zacznę od końca: pierwsze zdjęcia w wakacyjnym projekcie DWO.
Zasady projektu są proste i pozostawiają wiele miejsca na własną inwencję i rozwój: 27 tematów, w każdym tygodniu realizujemy dowolne 3 w formie pojedynczego zdjęcia lub reportażu.
Nasz pierwszy tydzień w projekcie wyglądał następująco:
Sielskie klimaty
Rodzinne wakacje
I na koniec: To co najbardziej kochamy w wakacjach - czyli Wolność



















































