Od wykonania tych zdjęć minęło już kilka miesięcy, ale...to chyba nie zmienia faktu, że są fajną pamiątką z czasu, gdy Kalina miała trochę ponad miesiąc, przyjechała (a mówiąc ściślej - przyleciała ;) do niej ciotka Honia, która zamiast ręki miała aparat fotograficzny. No tak już ma, gdy widzi takie małę, a jednak wielkie, codzienne, a jednak tak wyjątkowe chwile :). Tego po prostu nie można nie sfotografować...
Content
Showing posts with label sesja dziecięca warszawa. Show all posts
Showing posts with label sesja dziecięca warszawa. Show all posts
Cud Narodzin / Birth Miracle
Krótko, bo czasami nie trzeba słów. To było dla mnie najpiękniejsze fotograficzne doświadczenie.
Mam nadzieję, że jeszcze wielokrotnie będę mogła je powtórzyć.
Wszystkich przyszłych rodziców zachęcam i zapraszam do kontaktu. Myślę, że o wyjątkowości takiej pamiątki z chwili narodzin dziecka nikogo przekonywać nie trzeba...
Cud Narodzin - Witek
Mam nadzieję, że jeszcze wielokrotnie będę mogła je powtórzyć.
Wszystkich przyszłych rodziców zachęcam i zapraszam do kontaktu. Myślę, że o wyjątkowości takiej pamiątki z chwili narodzin dziecka nikogo przekonywać nie trzeba...
Cud Narodzin - Witek
Witek BW from Honia on Vimeo.
Zdjęcie miesiąca
Ponieważ aktualizacja bloga leży ciągle w sferze moich mocno podtrzymywanych i niedopełnianych obietnic, ustanowiłam sobie absolutne minimum, które musi się tu pojawić. Będzie to zdjęcie miesiąca.
Nie miałam wątpliwości, jaki kadr pójdzie na pierwszy ogień.
Spryciula, czyli czteromiesięczna dziewczyna z charakterem ;).
Nie miałam wątpliwości, jaki kadr pójdzie na pierwszy ogień.
Spryciula, czyli czteromiesięczna dziewczyna z charakterem ;).
Jesienne plenery - zwiastun
Bardzo intensywny weekend za mną i bardzo intensywny tydzień przede mną.
No ale sama tego chciałam ;).
Tonę w obróbce, nie wiem, w co ręce włożyć, od kogo zacząć: przyszła mama, piękne kobiety, wesoła rodzinka czy może słodkie chłopaki...?
Sama siebie poganiam, bo nie mogę się doczekać, gdy i sami zainteresowani będą mogli nacieszyć oczy zdjęciami, które powstały.
W tej niecierpliwości pokażę Wam choć zajawkę: z takim zamyślonym Guciem spacerowałam wczoraj po Młocińskim Lesie.
No ale sama tego chciałam ;).
Tonę w obróbce, nie wiem, w co ręce włożyć, od kogo zacząć: przyszła mama, piękne kobiety, wesoła rodzinka czy może słodkie chłopaki...?
Sama siebie poganiam, bo nie mogę się doczekać, gdy i sami zainteresowani będą mogli nacieszyć oczy zdjęciami, które powstały.
W tej niecierpliwości pokażę Wam choć zajawkę: z takim zamyślonym Guciem spacerowałam wczoraj po Młocińskim Lesie.















































